czwartek, 4 kwietnia 2013

Mężczyzna z dzieckiem - sensacją?

Przesadziłabym mówiąc, że w Polsce mężczyzna zajmujący się aaktywnie opieką nad niemowlakiem budzi sensację. Te czasy są już na szczęście za nami. Natomiast muszę przyznać, że nadal sytuacja, w której ojciec dziecka rezygnuje częściowo z pracy zawodowej i siedzi w domu z dzieckiem jest postrzegana jako nietypowa i budząca zdziwienie. I mam namacalne dowody, że ojciec z malutkim dzieckiem w miejscu publicznym zwraca uwagę. Przez całe sześć miesięcy opieki nad naszym maluchem zdarzyło mi się raz (dosłownie RAZ), że ktoś przepuścił mnie w kolejce ze względu na dziecko. I to chyba tylko dlatego, że już mocno płakało i jego marudzenie zaczęło być uciążliwe dla innych. Podczas dwóch tygodni kiedy to tata Karola spędza z nim więcej czasu taki objaw uprzejmości i zrozumienia sytuacji zdarzyła mu się już 4 razy - 2 razy obsłużyła go priorytetowo ekspedientka, 2 razy ktoś ze współstaczy ustąpił mu miejsca. Nie wiem, czy wynika to z założenia, że jeśli w sklepie z dzieckiem jest kobieta to siedzi na macierzyńskim/wychowawczym i oczywiście ma mnóstwo czasu, którego nie mają osoby pracujące, czy z przeświadczenia, że jeśli w sklepie z dzieckiem jest mężczyzna to coś musiało się stać, i trzeba mu pomóc, czy też po prostu kobieta z dzieckiem jest tak powszechnym zjawiskiem, że nikt jej nie dostrzega, a mężczyzna z dzieckiem jest rzadszym widokiem i ludzie po prostu uświadamiają sobie, że takiej osobie może się spieszyć, ze względu na ograniczoną cierpliwość dziecka...

25 komentarzy:

  1. Albo... wysunę śmiałą teorię: mężczyzna z dzieckiem wzbudza ogólnie powszechną litość ;) Dlatego też rozstępuje się przed nim kolejkowe morze do kas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie masz rację - litość może być dobrą motywacją. Biedny tatuś - jakaś zła baba wrobiła go w chodzenie na zakupy z dzieckiem...

      Usuń
  2. A może postrzegany jest jako gapa i lepiej ustąpić zanim dziecko zrobi bałagan, a za nim tatuś jeszcze większy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, powiem mu, żeby się nie cieszył, że mu miejsca ustępują bo robią to tylko dlatego, że litość wzbudza i gapowato wygląda ;)

      Usuń
    2. Żartowałam ;) To piękny widok! Widać wtedy, że małżonkowie dzielą się obowiązkami (no może nie zawsze tak jest i jest to wrabianie;)

      Usuń
  3. mi przez 5 miesięcy się jeszcze nie zdarzyło aby mnie ktoś w kolejce przepuścił.
    mam jeszcze jedną obserwacje: chcesz przejść przez pasy - ciężka sprawa, czasami się ktoś zatrzyma aby przepuścić i o dziwo nie zdarzyło mi się aby zatrzymała się kobieta.

    Małżonek mi powiedział, że on się zawsze zatrzymuje jak widzi kobietę z wózkiem, bo to mogłabym być ja, wcześniej różnie u niego z tym bywało.

    OdpowiedzUsuń
  4. mężczyzna z dzieckiem wcale nie jest taki oczywisty, mój małzonek karmi przewija, kąpie i ciągle w rodzinie inni panowie temu się dziwią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, a gdy mój mąż powiedział kiedyś kuzynowi "przecież to moje dziecko, to co w tym dziwnego" to ten odrzekł: "ale przecież ty pracujesz,a E. ma macierzyński"

      Usuń
  5. Kobieta musi poprostu wszystko ogarnąć. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. facet to zawsze napewno poszkodowany! :/

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie raz raz jeden raz ustąpiła Pani w kolejce na poczcie.
    Mąż jak idzie z małym po zakupy to panie ekspedientki się rozczulają "jaki biedny tata z dzieckiem, a gdzie ta niedobra mama".
    Masz rację mama z dzieckiem to normalność i mama ma dużo czasu.
    Tata z dzieckiem to biedny mężczyzna który zapewne w domu ma problemy z żoną i musi sobie radzić i to jeszcze z dzieckiem biedny miś.

    To coś podobnego jak młoda dziewczyna z wózkiem.
    Ja z młodą się już za bardzo nie uważam, bo lat mam 26 ...ale nigdy nie zapomnę jak starsze Pani w przychodni pokusiły się o komentarz mojej osoby jak mały zaczął płakać a ja nie mogłam go uspokoić (reakcja po szczepieniu) ... wtedy to starsze Panie skomentowały "no tak to jest jak gówniary mają dzieci, a potem się na śmietnikach znajduje niemowlęta bo płakało "
    byłam w takim szoku, że nie wydusiłam ani słowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Mężczyzna postrzegany jest "inaczej" z dzieckiem głownie przez kobiety.. Zaglądają, doradzają, pytają.. Moj R zadowolony z tego bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a moze ze rady sobie nie da i puszczają :) a matka jak to matka zawsze musi dac rade

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety mi też się nie trafiło, żeby ktoś mnie przepuścił. Jedynie w bloku dość często sąsiedzi, a to drzwi przytrzymają, a to wózek pomogą wnieść po schodach- głównie mężczyźni. Natomiast zauważyłam, że gdy mąż idzie z małym inne kobietki się uśmiechają, zaglądają do wózka. Na szczęście podobna sytuacja miała miejsce gdy zamiast męża był dziadek, więc jestem spokojniejsza. Ufam,że to chodziło o Mateuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas może zajmujący sie facet nie budzi takiej sensacji, ale mój mąz dostaje Małą na 2-3 dni i sie nią zajmuje, a to juz jest dziwne dla całego otoczenia.
    Moje znajome w ogóle radziły, żeby Zuzka widziała ojca tylko w weekendy a i to nie na noc, a juz kapanie córki przez tatę wzbudziło przerażenie. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Też zwróciłam uwagę na tę zależność... Coś w tym musi być, bo mi nigdy i nigdzie nikt nie ustąpił miejsca, a mężowi tak. Wkurzające to! Ale z drugiej strony, widok tatusia z wózeczkiem - wzruszający :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W moim otoczeniu to normalne ze tata karmi, przewija, ze przebiera. Jeden z moich znajomych poszedł na urlop wych a żona wróciła do pracy. Oby coraz wiecej takich mężczyzn i oby korzystali z przywilejów jakie oferuje im i tak skromna polityka pro rodzinna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u nas dopóki do było przewijanie, przebieranie, spacerowanie spotykało się to ze zrozumieniem i aprobatą. Gdy jednak okazało się, że ja wracam do pracy spotykamy zdziwione spojrzenia. I sugestie - a to nie mógłby z babcią zostać?

      Usuń
  13. Ej laski to gdzie Wy mieszkacie?hihihi czyżbym miała z Was największe szczęście, hm różnie to można interpretować, ale mnie wielokrotnie i przepuszczano w kolejce z wózkiem, i na pasach też częśto, właśnie na pasach to tylko faceci się zatrzymują, babki są jakieś wredne. Najczęściej bo prawie zawsze proponują mi wniesienie wózka po schodach- pewnie patrząc na mnie myślą że nie mam za bardzo siły, ale radzę sobie już 17miesięcy a poza tym wózek lekki na miarę możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  14. swego czasu mąż zajmował się synkiem 3 dni w tyg, a ja dwa (w zależności od grafiku w pracy). Tęsknimy trochę za takim układem.. dla niektórych to nadal coś egzotycznego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio spotkałam się z uprzejmością ze strony pewnego młodzieńca. Pan zobaczywszy mnie i zachustowaną Alinę oraz siatę z zakupami zatrzymał się i zaproponował, że powiezie mnie do domu, a ja zamiast grzecznie podziękować powiedziałam, że bez fotelika nie wożę dziecka, że z nieznajomymi nie wsiadam do samochodu i że mam blisko. Matka wariatka od razu widziałam jak mi Alinę porywa. Więcej uprzejmości nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matka wariatka ;) Nie tylko Alinę, porywa, ale i matkę, co by Aliną się zajęła ;)

      Usuń
  16. A ja powiem odwrotnie, niby dlaczego mają mnie przepuszczać? że jestem matką? No ja Cię proszę i co z tego? No ja wiem, jak dziecko płacze, ale gdy dziecko jest spokojne? Ostatnio staliśmy sobie w trójkę w kolejce po lekarstwa (które na szczęście nie były potrzebne) ani przez moment mi nie przyszło do głowy wpychać się do przodu. 10 minut mnie nie zbawi, to nie czasy, gdy w kolejkach stało się godzinami i wtedy przepuszczenie rzeczywiście miało sens, bo jeden wrzaskun w pomieszczeniu mniej (w czasach wyżu w aptece wrzaskunów było kilkanaście i wszyscy chcieli się ich pozbyć, stąd pewnie zwyczaj przepuszczania matek). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mówię, że mają przepuszczać. W ciąży zresztą też nie korzystałam z tego przywileju (korzystałam natomiast z ustępowania miejsca w pociągu i autobusie).
      Dziwię się tylko, że z kolei ludzie wyrywają się do ustępowania ojcom, jakgdyby ich dotyczyły inne prawa. Dzisiaj jakiś facet przepuścił samego M. (bez młodego, który akurat był w domu ze mną) w kolejce do kasy, bo ten kupował pieluchy!

      Usuń
    2. kurcze, może on rzeczywiście wygląda jak ostatnia pierdoła i gapa i budzi litość???

      Usuń
  17. heheh :) jak facet sam z małym dzieckiem to zapewne wymaga pomocy ;) kolejny stereo.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty