czwartek, 11 kwietnia 2013

Dialogi Rodzinne: mistrzowski i porównaniowy

Skromnie o mistrzostwie
Oglądamy sobie film. Młody zaczyna płakać w sypialni. Biegnę do niego, biorę na ręce, przytulam i już po chwili śpi snem kamiennym. Wracam do "Imienia Róży".
DT: Wow. Jesteś mistrzem.
Ja przypominam sobie te wszystkie  noce/poranki z zeszłego tygodnia, gdy Szkrabu budził się o 3:30-4:10 i nijak nie udawało nam się go uśpić.
JA: Nooo....Nie zawsze
DT (wypinając bardzo dumnie pierś): Faktycznie. Czasami jesteś vice-mistrzem...


O porównaniu, co to dopiero później przyszło do głowy
Dumny Tata wraca z pracy do domu. Jak się okazało po drodze zrobił jeszcze zakupy. Wypakowuję te świeżo zakupione dobra: kawa, chleb, nowe bodziaki dla Szkraba, śledzie, brokuły. Strasznie się cieszę, bo większość zakupów, do dokładnie to, co sama miałam kupić - kawę niechcący całą wysypałam próbując przesypać do młynka, właśnie skończyłam pakować wielką torbę za małych ubranek Karola i zorientowałam się, że tych w sam, raz jest jakoś mało, a ochota na śledzia męczyła mnie od rana.
DT: No nie ciesz się już tak, bo czuję się jak goryl co do domu przyniósł banana.

*A mi dopiero gdy to zaczęłam to pisać przyszło do głowy, że zostałam porównana do gorylicy. Chyba czas przeszukać zapakowane do przeprowadzki kartony w poszukiwaniu depilatora...

17 komentarzy:

  1. :))))))hehe uśmiałam się do łez!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój mąż bodziaki kupił?? Mega szacun! Mój zakupy do domu zrobi zawsze super, ale dla dziecka sam z siebie? Wow!!

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, żeby nie wyszło, że jest jakimś znawcą mody dziecięcej. Zwykły trójpak F&F. nawet rozmiaru nie trzeba pamiętać

    OdpowiedzUsuń
  4. Banany są dobre :) Mój ubrań nie kupuje, bo wie, że mi się pewnie nie spodobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No wasze rozmowy na wagę złota:) ja właśnie dziś zaczęłam machać maszynką bo troszkę jak gorylica właśnie się poczułam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahahahahaaaa ten depilator zabił wczesniejszy dialog :P
    Nie to, że sie nasmiewam-po prostu rozumiem :P

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha :D naprawdę lubię Wasze dialogi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. a najlepiej by było jakby mały tylko tak podczas reklam się budził co nie?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy synek tez nam wstawał w środku nocy i nijak nie chciał iść spać. Gratuluje chłopa co to bodziaki umie kupić :) Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba polubiłem serię dialogi :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteście rozbrajający. Oboje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, co u Was? Nic nie piszesz, aż zaczęłam się martwić... Odezwij się.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty