czwartek, 5 lipca 2012

Ból w pachwinach

Od jakiegoś czasu odczuwam bóle w pachwinach, szczególnie po prawej stronie. Na początku myślałam, że to zakwasy po jakiś ćwiczeniach, ale od kilku dni nie ćwiczyłam prawie wcale, a ból nie ustąpił, wręcz przeciwnie - najsilił się. Boli przede wszystkim podczas chodzenia, wdrapywania się na schody, przekręcania z boku na bok, ale pewien dyskomfort czuję praktycznie cały czas. Byłam zaniepokojona, gdyż to dopiero 26 tydzień - podobno takie bóle są typowe dla późniejszych etapów ciąży.  Przeczytałam jednak, że taki ból jest spowodowany ułożeniem dziecka, które naciska na nerwy lub też jest wynikiem stopniowo rozluźniających się więzadeł. W każdym razie jest całkowiecie naturalny i oprócz tego, że jest upierdliwy i utrudnia codzienne życie nie niesie żadnych zagrożeń. Zalecane jest leżenie kilkakrotnie podczas dnia z uniesionymi biodrami lub przyjmowanie pozycji kolanowo - łokciowej (w ten sposób odciąża się uciśniętą okolicę).
Pozycja kolankowo-łokciowa
O ile z odpoczywaniem z biodrami lekko w górę jeszcze jakoś sobie w pracy radzę (niezbyt kulturalnie, ale najzwyczajniej w świecie opieram nogi na biurku) to kładzenie się na podłodze w jakiejkolwiek pozycji raczej nie uszłoby uwadze współpracowników, więc z tej rady korzystam raczej po powrocie do domu.
Wysłałam już  maila z informacją o bólu do swojego lekarza prowadzącego (o jakimkolwiek bólu zawsze warto poinformować), ale nie spodziewam się jakichkolwiek innych rad. Mam nadzieję, że ból nie nasili się na tyle, bym musiała brać jakieś leki (to dla mnie absolutna ostateczność).
Liczę też na to, że bóle są tylko chwilowe, bobas jakoś się przekręci i przestanie tak bardzo mnie uciskać. Mam przed sobą jeszcze ponad 3 miesiące ciąży i chciałabym spędzić je jak najaktywniej...

2 komentarze:

  1. nie umiem ci powiedzieć dlaczego każda z nas ma inne odczucia.

    macica roścnie rozciąga się jest coraz większa stąD MOŻE TEN BÓL związany z naciąganiem więzadeł i tych wszystkich mięśni tkanek....

    ale lekarzem nie jestem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak potwierdziła dzisiaj ginekolog. Nie skraca mi się szyjka macicy więc wszystko jest w porządku. Niestety z tym bólem nic się nie da zrobić - nie ma też ćwiczeń, które mogłyby tu pomóc. Muszę się po prostu przyzwyczaić. Nie wyobrażam sobie bym miała mniej chodzić - w sumie spacery to podstawa mojej aktywności.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty