Moje Dzieko to przede wszystkim mobilna wersja poradnika "Pierwsze dwa lata życia dziecka” pod red. prof. Alicji Chybickiej, prof. Anny Dobrzańskiej, prof. Jerzego Szczapy oraz prof. Jacka Wysockiego, ale dodatkowo jest uzupełniony o kilka dodatkowych funkcjonalności - dzienniczek dziecka, apteczka - lista leków na różne przypadłości, które mogą dotkąć nasze maluszki, oraz baza danych lekarzy.
Z tych dodatkowych funkcji podoba mi się dzienniczek - głównie ze względu na siatki centylowe. Już kilka razy udało mi się "zabłysnąć" podczas rozmów z innymi mamami, gdy mówiłam im, w którym centylu jest ich dziecko jeśli chodzi o wagę i wzrost. Fajne jest także to, że wymiary dziecka są zapisane i wykreślone na siatce, możemy więc obserwować, czy dziecko rośnie zgodnie ze swoją krzywą wzrostu. Dzienniczek ma także opcję kalendarza szczepień, ale albo nie umiem z niego korzystać, albo aplikacja nie jest dopracowana - teoretycznie powinien wyskakiwać jakiś monit o zapisanej dacie szczepienia - w naszym przypadku nic takiego nie nastąpiło. Po za tym, z reguły ma się do zapamiętania tylko jedną datę szczepienia na raz i chyba lepiej użyć do tego kalendarza, którego używa się na co dzień.
Z apteczki jeszcze nie miałam (na szczęście) okazji korzystać, ale wydaje mi się być bardzo solidnie przygotowana. Możemy znaleźć leki po prostu korzystając z indeksu alfabetycznego, albo wybierając odpowiedni objaw np. katar lub atopowe zapalenie skóry. Dostajemy wtedy listę leków wraz z szczegółowym opisem opartym na ulotce leku. Aplikacja podaje także orientacyjną cenę leku.
Dział "gdzie leczyć" także póki co tylko przejrzałam, gdyż póki co, oprócz wizyt lekarskich związanych ze szczepieniami, nie było potrzeby wyszukiwania ani placówki medycznej, ani konkretnego lekarza. Nie wiem, na ile pełna jest baza danych lekarzy i wydaje mi się, że akurat ta część aplikacji ma najmniej sensu - myślę, że większość rodziców w sytuacji awaryjnej raczej albo pojedzie od razu do szpitala, albo przy mniej awaryjnej do swojego lekarza pierwszego kontaktu. A specjalisty raczej będzie szukać przez Internet, gdzie nie tylko dane będą bardzie aktualne, ale gdzie można także przeczytać opinie o lekarzach. Sprawdziłam, jak aplikacja poradzi sobie z wyszukaniem placówek medycznych w mojej miejscowości i muszę przyznać, że znalazła wszystkie, o których wiem, i kilka, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Dodatkowo, każda placówka jest opisana - możemy znaleźć tam telefon, mail, dokładny adres, a po przejściu na stronę wydawnictwa - mapkę pokazującą gdzie obiekt się znajduje. Ogólnie jest więc nieźle, z tym, że podobnie jak w przypadku lekarzy ja raczej skorzystam z Internetu niż aplikacji, by znaleźć takie dane.
Jeśli chodzi o sam poradnik to jest on naprawdę dobry - bardzo szczegółowy, z mnóstwem ciekawych informacji. Mogę się przyczepić jedynie do sposobu uporządkowania materiału, oraz spisu treści - sprawia wrażenie lekko chaotycznego, dodatkowo rozdziały różnią się stopniem ogólności. Dlatego korzystając z poradnika używałam głównie funkcji "szukaj", a nie nawigacji po rozdziałach.
Poradnik w formie aplikacji mobilnej przyda się przede wszystkim kobietom w ciąży, oraz rodzicom podczas pierwszych tygodni życia dziecka. Kobietom w ciąży umili czas w poczekalniach gabinetów lekarskich (myślę, że warto poszerzać swoją wiedzę czekając np. na badanie glukozy...). A dlaczego podczas pierwszych tygodni życia dziecka? Po pierwsze dlatego, że wtedy jest najwięcej wątpliwości, co do zdrowia i rozwoju dziecka, a dodatkowo ma się najmniej czasu, gdyż opieka nad maluszkiem jest bardzo absorbująca. Później w sprawie własnych dzieci powoli stajemy się już ekspertami i konieczność uzupełniania wiedzy zdarza się rzadziej, ponadto bardziej uporządkowany dzień powoduje, że jest więcej czasu na przeglądanie bardziej tradycyjnych źródeł wiedzy - książek, czy Internetu. Podczas tych pierwszych tygodni często jedyne "luźniejsze" momenty, to czas karmienia - a wtedy dużo łatwiej jest utrzymać telefon, niż książkę lub komputer.
Trochę żałuję, że nie miałam poradnika podczas pierwszego kryzysu laktacyjnego - z młodym przy piersi spędzałam wtedy praktycznie całe dnie, i bardzo dużo korzystałam z Internetu próbując znaleźć jakieś informacje na temat karmienia piersią. Poradnik bardzo by mi się wtedy przydał, szczególnie, że zawiera dodatkowe filmiki na temat prawidłowego przystawiania do piersi, wygodnych pozycji do karmienia, dokarmiania dziecka. Oczywiście nie jest to nic takiego, czego nie znajdziemy w Internecie, ale dobrze jest mieć takie rzeczy w jednym miejscu, oraz mieć pewność, że zostały przygotowane przez ekspertów. Filmiki trochę długo się ładują (przynajmniej na moim telefonie), ale i tak polecam je obejrzeć.
Gdy zaczęłam testować poradnik młody miał już prawie 3 miesiące i większość informacji nie była dla mnie wielką nowością. Ale muszę przyznać, że i tak nam się przydał - przeczytałam, że jeśli po 3 miesiącu pojawia się jakikolwiek, nawet przemijający zez należy zgłosić się do lekarza. Wydaje mi się, że młodemu trochę oko "ucieka". Do tej pory wszyscy przekonywali mnie, że to norma u takich maluchów i że mam się tym nie przejmować - nie przejmowałam się więc. Dzięki poradnikowi zwróciłam na to uwagę i porozmawiałam na ten temat z pediatrą, a pod koniec tygodnia idziemy do okulisty...
Zainteresował mnie także rozdział o pielęgnacji jamy ustnej i od czasu przeczytania odpowiednich rozdziałów zaczęłam delikatnie myć dziąsełka i jamę ustną szkraba - wcześniej (na podstawie tego, co usłyszałam w szkole rodzenia i od pediatry) zakładałam, że zacznę to robić gdy pojawią się już zęby. Mycie buzi już teraz zmniejsza ryzyko pleśniawek,ponadto wyrabia nawyk dbania o higienę jamy ustnej.
Podsumowując - bardzo polecam poradnik na telefon i cieszę się, że takie aplikacje powstają i do tego dostępne są za darmo!!!
Aplikację można bezpłatnie pobrać ze Sklepu Play ( https://play.google.com/store/



