wtorek, 19 czerwca 2012

Ależ ten czas leci


Niesamowite jak szybko potrafi upływać czas (mam wrażenie, że coś mi go zjada. Dopiero założyłam bloga i napisałam post o 24 tygodniu, zdążyłam zamknąć i otworzyć oczy a ten tydzień już się kończy. Chyba więc czas na jakieś podsumowania. Póki co moja ciąża przebiegała niemalże wzorcowo (chociaż ciąży nade mną widmo choroby hemolitycznej - o tym w innym poście - jak na razie oznacza ona tylko to, że USG muszę wykonywać co 2-3 tygodnie). Teraz zaczynam się martwić krzepliwością krwi, nie wiem, czy to szczęście, czy nieszczęście, ale w pracy mam tyle zajęć, że nie mam czasu doczytać o tym więcej - nastąpi to dopiero, gdy otrzymam wyniki, co chyba jest lepszym pomysłem, niż czytanie poradników medycznych nie wiedząc, czy mnie dotyczą czy nie. 
Wczorajsze ważenie wskazuje, że od początku ciąży przybyło mi 5.5 kg. Jak na ten tydzień to podobno sporo (przynajmniej według mojej ginekolog, gdy sprawdzam kalkulator wagi w ciąży  wydaje się, że przybyło mi trochę mniej niż wykazywałaby średnia), ale nie zamierzam się tym martwić. Wydaje mi się, że wszystkie te kilogramy są w brzuchu (no, może cyckom też się troszkę dostało), a nie rozrzucone po innych kluczowych elementach ciała - mam nadzieję, że nie będę miała problemów ze zrzuceniem ich po ciąży. Nie wiem jaki obwód brzucha miałam przed ciążą (teraz dopiero uświadamiam sobie, jaka "niedomierzona" byłam). Obecnie jest to 88cm, co oznacza, że caly czas przyszły tatuś jest szerszy w tym miejscu, i nie powinen nazywać mnie "brzuchaczem" ;)
Czuję się dobrze, w mojej własnej ocenie jestem zupełnie niemarudna i przez większość czasu zadowolona (może oprócz tych momentów, gdy pogryzą mnie komary, których koło domu mamy zatrzęsienie - wtedy naprawdę wychodzi ze mnie złośnica). 
Wydaje mi się, że jestem trochę za bardzo skupiona na sobie - póki co bardziej interesują mnie ubrania, kosmetyki i gadżety dla mnie, niż dla dziecka (nie to, że mnie jakoś bardzo interesują...). Ale myślę, że to się szybko zmieni.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobne posty