czwartek, 22 listopada 2012

Seria: Dialogi Rodzinne

Nie wiem, jak długa będzie ta seria, gdyż biorąc pod uwagę jak niektóre dialogi wyglądają może się okazać, że ktoś nie przeżyje ;)

Scena 1 - Węchowo
Wracam z młodym ze spaceru. Zdażyłam rozebrać siebie i kluskę oraz skorzystać z łazienki, gdy do domu wpada Dumny Tata (DT). Chciałam mu powiedzieć, że dobrze trafił bo dopiero wróciliśmy gdy słyszę:
DT: Chyba właśnie wróciliście ze spaceru?
JA: Tak, skład wiesz?
DT: Winda była na 3 piętrze i pachniało w niej niemowlakiem.


Scena 2 - sama słodycz
Jeden z tych niespokojnych dni, gdy młody słabo śpi i sporo marudzi. Siadamy zmęczeni do obiadu - ja pocieszaniem młodego, Dumny Tata cięższym dniem w pracy. Po kilku widelcach słychać płacz z sypialni. Wstaję z ciężkim sercem. Usypiam. Wracam. Próbuję jeść. Scena powtarza się 3-krotnie
DT (półprzytomnie): To może ja zjem za Ciebie, żebyś mogła się nim spokojnie zająć?
JA: Tak, świetny pomysł. To skorzystaj jeszcze za mnie z łazienki...


Scena 3 - z tych co mogą skończyć się morderstwem
Chodzę z młodym po mieszkaniu pokazując mu w jakie fascynujące sprzęty jest wyposażone. Dumny Tata przygląda nam się - na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że z dumą.
DT: Ależ on ślicznie wygląda.
Po chwili:
DT: Jak małpiatka...
Patrzę groźnie. Nie porównuje się mojego dziecka do małpiatki!!!
DT: ...wczepiona w dużą małpę.

Zamordowałabym, gdyby nie dziecko na rękach.

 

11 komentarzy:

  1. Kochana... Ja jeszcze sie tak do końca śmiać nie mogę ze względu na bliźniego po CC... Ale Usmialam sie, trzymając za brzuch.. Dobre dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę doczekać się, kiedy Kluska zacznie aktywniej uczestniczyć w tych dialogach. Na razie jest na etapie samych samogłosek...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre! Szczególnie dialog nr 1. mnie rozbawił a jednoczesnie rozczulił;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez się wtedy rozczuliłam. Może dlatego, że mam go blisko prawie 24h nie czuję zapachu niemowlaka już tak intensywnie, i M.bardzo mnie zaskoczył, że wyczuwa takie rzeczy. I, że potrafi wyodrębnić zapach niemowlaka nawet w windzie, którą jeździ sporo osób.

      Usuń
  4. dialog nr 3... :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha boskie ;)
    A ten trzeci rewelacja, nie obrażaj się za takie porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Scena nr 2 przypomniała mi czasy maleńkości moich dzieci i mojego męża w podobnych sytuacjach obiadowych :) Chciał za mnie kawę pić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczo :) U nas jest taki system że jemy na zmianę, a wolny rodzic karmi/odwraca uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też mamy najczęściej. Ale staramy się mieć kilka posiłków razem ;)

      Usuń
  8. Haha uwielbiam takie dialogi małżeńskie :D zwłaszcza 2 jest mi bliski, bo synuś jak był noworodkiem, to zawsze wyczuwał moment nałożenia obiadu na talerz i był ryk wtedy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam wrażenie, że niemowlaki mają wbudowane detektory obiadu i gorącej herbaty

      Usuń

Podobne posty