poniedziałek, 11 marca 2013

Ach gdzieżeś jest nasze becikowe?

Posta piszę aby ostrzec przyszłe mamy, które mają jakieś plany szybkiej utylizacji tzw. "becikowego". Nam nie spieszyło się z występowaniem o tę zapomogę, ale ponieważ właśnie zabieramy się za wykończeniówkę naszego domu pomyśleliśmy, że to dobry czas by w końcu to zrobić i farby oraz meble do pokoju Karola sfinansować właśnie z tych dodatkowych pieniędzy. Wniosek złożyliśmy 9 lutego i już w trzy dni później dostaliśmy pismo sygnowane przez prezydenta Warszawy z informacją, że zapomoga została nam przyznana. Pismo zawierało m.in następujący tekst "Niniejszej decyzji nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności. Zgodnie z art, 26 ust. 1 świadczenia rodzinne wypłaca się nie później niż do ostatniego dnia miesiąca, za który przyznane zostało świadczenie".
Dobra nasza - pomyśleliśmy - do końca lutego możemy spodziewać się zastrzyku finansowego!
Do dziś pieniądze nie znalazły się na koncie. Ja już podejrzewałam, że M.pomylił numer konta wypisując wniosek. Kazałam mu też dokładnie przejrzeć historię operacji - przy remontowym tempie wydawania pieniędzy wpłaty mogliśmy nie zauważyć...Jednak nie, żadnej wpłaty na pewno nie było.
Postanowiliśmy zadzwonić do urzędu dzielnicy zapytać się o przyczynę opóźnienia. Urzędniczka wyjaśniła, że żadnego opóźnienia nie ma, bo przecież nie minęło jeszcze 30 dni od decyzji. Czytamy jej więc powyższy fragment pisma sugerując, że jasno ono wyjaśnia kiedy przelew powinien być zrobiony. Urzędniczka powtarza, że mają 30 dni, które nie minęło. My jeszcze raz powtarzamy jej fragment pisma. Urzędniczka zwalnia tempo wypowiadanych słów i akcentuje je trochę mocniej - wszak najwyraźniej z jakimiś tłukami ma do czynienia "do ostatniego dnia miesiąca oznacza, w ciągu 30 dni".  Dziękujemy, odkładamy słuchawkę.
Nam nie zależało na tych pieniądzach i możemy poczekać te kilka dni dłużej - ale co z rodzinami, które poczyniły już jakieś konkretne plany wydania becikowego? Co, gdy finanse rodziny zależały od terminowej wpłaty pieniędzy? Nie wiem, czy w innych gminach też pojawia się rozbieżność pomiędzy treścią pisma informującego o przyznaniu zapomogi, a zasadami urzędu, ale najwyraźniej w Warszawie trzeba na to uważać.

33 komentarze:

  1. heh Ci urzędnicy!
    my po ok.2tyg składalismy wniosek bo wszystkie papiery mieliśmy uszykowane więc czemu nie :) nie pamiętam żebyśmy dostali jakieś pismo zwrotne a pieniądze były chyba po jakiś 10dniach na koncie

    OdpowiedzUsuń
  2. ale Wam się trafiło.
    My w ciągu tygodnia mieliśmy pieniadze.

    Złożyliśmy pismo w sobotę (akuratnie odpracowywali Wigilię), w środę mieliśmy zwrotkę, a w piątek pieniądze na koncie. Pamiętam, bo aż zdziwiliśmy się, że tak szybko.

    OdpowiedzUsuń
  3. My mieliśmy po ok tygodniu kase na koncie. ;/
    Ale chamstwo, ja bym złożyła skargę na tę(pą) urzędniczkę, jak tak można ludzi traktować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet przez moment o tym myśleliśmy, ale w sumie ostatnio brak u nas czasu.

      Usuń
  4. My złożyliśmy dość szybko wniosek, becikowe mieliśmy w sumie dość szyko na koncie, ale pieniądze rozeszły się jeszcze szybciej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że roztrwonimy to w kilka dni...

      Usuń
  5. Hehe, w końcu to luty, pani szanowna się nie pomyliła z tymi trzydziestoma dniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. buntowniczki - przepisy są po to, by je łamać (lub chociaż naciągać!;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach! to buntownicza natura. A ja tyle lat zachodziłam w głowę co też panie z dziekanatu i urzędniczki napędza!

      Usuń
  7. U nas w gminie wypłaty becikowego są raz w miesiącu i akurat tak trafiliśmy z wnioskiem, że czekamy już 1,5 miesiąca :-) ale na dniach już powinniśmy już mieć go na koncie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też trochę czekaliśmy, ale warto urzędniczki postawić do pionu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja muszę swoje odebrać bo sobie o nim zapomniałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba w tym miesiącu musisz to zrobić

      Usuń
    2. Dokładnie. Został Ci miesiąc, wniosek o becikowe należy złożyć w ciągu roku od narodzin dziecka.


      A co ciekawe, niektóre gminy oprócz becikowego mają również gminne, o które warto zapytać.

      Usuń
  10. U nas poszło szybciutko, pismo dostaliśmy identyczne, a właściwie dwa pisma, bo od Państwa i od gminy. To od Państwa przyszło później niż pieniądze, nie powiem- w szoku byliśmy, że tak szybko działają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Złożyłam w ostatniej chwili w grudniu, by się załapać na stare przepisy (mniej formalności) dostałam w styczniu, ale chyba nie minął miesiąc. Gdyby nie święta na pewno byłyby szybciej. Dorzuciłam do tak zwanego życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. my bardzo szybko dostaliśmy pieniądze... chyba tydzień po złożeniu dokumentów.... i pani w urzędzie mężowi udzieliła informacji, że do 30 dni się czeka, ale zazwyczaj szybciej jest przelew...

    OdpowiedzUsuń
  13. do konca miesiąca a 30 dni, to dwie różne kwestie...ach ci urzędnicy

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam urzędy i pracujące tam osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w dupie ludzi mają i tyle. kupa jest ludzi co ledwie wiążą konierc z końcem ale ich to nie obchodzi

    OdpowiedzUsuń
  16. u nas jakos przelew był szybko, ale jak widać nie we wszystkich wypadkach tak jest;/ Njagorsze jak sobie człowiek już rozdysponuje kasę a tu taki psikus!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha ha ha skąd ja to znam my tez dostaliśmy super pismo z up. Prezydent miasta stołecznego Warszawy , pieniądze miały przyjść do nas pod koniec grudnia a dotarły pod koniec lutego bo jak sie dowiedziałam po mało przyjemniej wymianie zdań z panią urzędniczka nie było kasy z ministerstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest gmina i gmina moja koleżanka która mieszka na Ursynowie dostała kasę po tygodniu ;)

      Ps. Nie wiedziałam, że jesteście z Warszawy kiedyś musimy sie umówić na spacer z jaskiem i Karolem ;)

      Usuń
    2. Jesteśmy z Warszawy, ale do końca miesiąca wyprowadzmy się pod Warszawę - do Sulejówka

      Usuń
    3. My też z Warszawy, ale przyjezdni - jak pewnie 3/4 mieszkańców stolicy :D

      Usuń
    4. Czy dobrze mi sie kojarzy, że do Sulejówka jeździ skm ?
      My z bielan jesteśmy ;)

      Usuń
    5. To może się kiedyś spotkamy? Tak, do Sulejówka dojeżdża SKM

      Usuń
    6. Czekam na lepsza pogodę i jestem na tak :D

      Usuń
  18. My też długo czekaliśmy na becikowe, ponad miesiąc. A formalności oczywiście załatwione były kilka dni po narodzinach Zosi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze wiedzieć,dzięki że to opisałaś.Pozdrawiam i zapraszam do nas
    http://dzidziastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty