sobota, 30 marca 2013

Dialogi rodzinne: burmuch

Wieczorem byłam głodnawa, ale nie na tyle by robić kolację dla samej siebie. W związku z tym krzątając się po domu podskubywałam sobie to i owo (to łyżka siemienia lnianego, to trochę musztardy*, resztki surówki z obiadu). Dumny Tata wrócił bardzo późno - ja byłam akurat w trakcie nocnego karmienia młodego.
DT: Jesteś głodna?
JA: Nie, zjadałam trochę kapusty kiszonej
DT: I najadłaś się?
JA: Tak, ani trochę nie jestem głodna.
Odkładam nabąblowanego  mlekiem Szkraba. Dopada mnie refleksja:
JA: Jestem jak koza...**
DT: Dobrze, że Ty to powiedziałaś. Gdybym ja to zrobił miałbym burmucha jak z tąd, do tamtego lasu...

* tak, jem musztardę łyżkami. Chrzan też. M. przyznał się, że zanim byliśmy razem zastanawiał się, czy zabierać mnie na kolejnego grilla do znajomych po tym jak półświadomie wsunęłam cały słoik musztardy zanim karkówka się upiekła
**zgodnie ze starym powiedzieniem: "koza miotłę zje, a mleko da"

20 komentarzy:

  1. :P Lubię musztardę i chrzan, ale do czegoś :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Musztarda łyżką, całkiem zrozumiałe dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy byłam w ciąży też spotykało się to ze zrozumieniem otoczenia. Bez ciąży jest jakoś dziwnie klasyfikowane ;)

      Usuń
  3. Musztardę łyżką? OMG ale z Ciebie Apartaka!

    OdpowiedzUsuń
  4. a próbowałaś musztardę rosyjską? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale tę akurat raczej jem z czymś, a nie samą ;)

      Usuń
    2. uff to dobrze, bo gdybyś i tą jadła łyżkami, to bym się załamała;)

      Usuń
  5. Niezła z Ciebie kozka :-)
    Tak swoją droga, to sie zastanawiam jak Twój M wyglada... Pokaz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś był kawałek M.: http://mine-inside-out.blogspot.com/2012/12/mam-i-ja-przeglad-komorkowy.html

      Może za jakiś czas wrzucę bardziej rodzinne fotki

      Usuń
    2. No wiem jakie ma włosy :) a reszta?

      Usuń
  6. lubię musztardę, bardzo nawet, ale do mięska :)
    chrzanu za to nie tknę.
    skąd to zamiłowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Nie pamiętam też od kiedy tak mam.

      Usuń
  7. Haha:) cos w tym jest!ja zdecydowanie oba muszę mieć do czegoś nie samo ze sobą

    OdpowiedzUsuń
  8. Przybij piątkę !

    Moj maz do tej pory jak widzi mnie z musztarda to na sam widok go mdłości biorą ;)
    W ciazy jeszcze musztarda to było super lekarstwo na zgage

    OdpowiedzUsuń
  9. ja owszem lubie musztarde, chrzan, ketchup ale tylko do mieska ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te Wasze rozmówki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. haha lubię to Wasze dialogowanie:)

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty