poniedziałek, 3 grudnia 2012

Katarek

Niestety katar dopadł też Karola. Nie jest na szczęście jakiś silny ale i tak daje się we znaki. Praktycznie cały dziń bobas spędza w chuście, gdyź inaczej strasznie marudzi i nie może zasnąć.. Musieliśmy wyciągnąć z szuflady Fridę. Przez pierwsze kilka razy udało nam się utrzymać atmosferę zabawy i wyciąganie smarków nawet się Karolowi podobało. Teraz już niestety zaczyna płakać już po wkropleniu soli fizjologicznej. Próbowaliśmy używać soli w sprayu Merimar, ale próba aplikacji wywołała histerię więc wpuszczamy po prostu kilka kropel ze zwykłej ampułki soli fizjologicznej. Ponadto robimy inchalacje z rumianku - stawiam miseczkę z naparem koło łóżeczka. Nie wiem, czy to na pewno coś daje. 
Mały nie ma gorączki i oprócz kataru nic mu nie dolega - zastanawiam się czy wyjść z nim na spacer - zimne powietrze może ładnie obkurczyć naczynia krwionośne, ale wilgotność powietrza jet dosyć duża i łatwo o dodatkową porcję zarazków.
A co poza tym? Kluska wreszczie przekroczyła 5kg! Ja podczas wizyty u rodziców też się zważyłam - 52.5 kg. Czyli jeszcze 2 kg i wracam do wagi z przed ciąży. Jeśli Karol będzie tak ładnie przybierał na wadze jak w ostatnich tygodniach myślę, że to szybko nastąpi...
W związku z tym bez krępacji obżeram się szarlotką z babcinych jabłek ;)
Karol już ładnie utrzymuje się na łapkach keżąc na brzuchu. Nadal nie lubi tej pozycji więc długo nie trenuje, ale i tak widać postępy. Chłopak nam mężnieje. Zaczął też używać spółgłosek - teraz coraz częściej słyszę a-gu, zamiast a-u. Jest już na etapie gdy można odwrócić jego uwagę, łatwiej więc o przejście od skwierczenia czy nawet płaczu do śmiechu. Moja mama twierdzi, że ani ja, ani moja siostra nie byłyśmy tak kapujące w jego wieku - nie wiem czy cieszyć się, czy obrażać ;) Ale racze cieszyć -  końcu mimo wszystko jakoś wyszłyśmy na ludzi...
 

9 komentarzy:

  1. Oj, zazdroszczę wagi.. Ja mam jeszcze do zarzucenia 13kg:-(

    OdpowiedzUsuń
  2. A próbowałaś odciągać katarkiem podpinanym do odkurzacza ? Wyciąga gluty najlepiej. Tylko po takim odciąganiu trzeba nosek nawilżyć. Albo spróbujcie z nebulizatorem. Chyba, że to katar na tle alergicznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolę pozostać przy Fridzie. Bałabym się czegoś podłączanego do odkurzacza...

      Usuń
  3. O jej jak ja bym chciała tyle ważyć:). Psikaj wodą morską:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Waga spadła ale muszę przyznać, że mimo wszystko w niektórych miejscach jakoś bardziej czuję grawitację...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na początku tez wkrapiałam sól z ampułki, potem lekarka powiedziała, że to działanie pod ciśnieniem też pomaga usuwać wydzielinę z nosa.
    Współczuje kataru, to jedna z gorszych chorób dla maluszków

    Spacery są jak najbardziej wskazane przy katarze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My po kilku dniach wstrzemięźliwości zaczęłyśmy spacerować. Jednak nadal utrzymują się resztki kataru...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasz pierwszy katar zaliczyliśmy już w pierwszym miesiącu. Postępowanie: sterimar + frida + nawilżacz + spacery. Leczony czy nie- minie po 7 dniach :)

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty