środa, 19 grudnia 2012

Zgadnij kim będę?

Mata edukacyjna mojego synka leży w rogu pokoju. Obok niej leży silniczek od laktatora podłączony do kontaktu. Wiem - nieekologicznie i nieoszczędnie jest zostawiać zasilacz podłączony do prądu, ale gdy odciągam mleko w nocy nie jestem w stanie zbyt wielu rzeczy ogarnąć na raz. Dzisiaj zauważyłam, że zamiast patrzeć na kolorowe zabawki umieszczone na macie, Karol długie minuty wpatruje się w żółty i pozornie nie interesujący dla dziecka przedmiot. Olał słonika, olał żyrafkę, olał nawet ukochanego smoka - jego uwagę przykuł silniczek laktatora. To musi coś znaczyć ;)
Albo rośnie mi przyszły inżynier, albo doradca laktacyjny.
Jak myślicie???

PS. Gdy go znowu na tym przyłapię cyknę fotkę, co by przesłać w odpowiednim momencie do poradni zawodowej (czy jak się to tam nazywa)

15 komentarzy:

  1. hehe:)
    A Lila zamiast na zabawki petrzy na żelazko, które stoi na desce do prasowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, byłoby pięknie gdyby Karol pokochał prasowanie. Cholery dostaję prasując jego pajace.

      Usuń
  2. Hehe, myślę, że do tego czasu (aż nam maluchy urosną na tyle, by pójść na studia, brrr) politechniki otworzą kierunek "Technologia laktacji" i Karolek połączy oba fachy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie uświadomiłam sobie, że pewniejuż coś takiego jest na SGGW. Tylko krów dotyczy...

      Usuń
  3. no! a za chwilę w krąg jego zainteresowań dołączy telefon, laptop, pilot do tv... ulubione zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak. Oprócz pilota i telewizora bo takowych nie posiadamy. Już zauważyłam, że jeśli gdzieś w polu jego widzenia znajdzie się laptop uważnie się w niego wpatruje. Póki co staram się takich sytuacji uniknąć

      Usuń
  4. Witamy w gronie matek (przyszłych) inżynierów ew. pracowników szrotu;) Mój syn uznaje tylko zabawki "na prąd", nie gardzi też utensyliami kuchennymi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz tym szrotem. Dumny ojciec ma szrotowe skłonności - twierdzi, że to składnica skarbów. Tak jak niektórzy buszują w second-hamdach, tak on odwiedza skupy złomu...Faktem jest, że dużą część własnej pracowni udało mu suę wyposażyć dzięki temu, co kupił w takich miejscach...

      Usuń
  5. O widzisz, może powinnam Filipowi pokazać ten silniczek, bo na razie nie przejawia zainteresowania żadnymi zabawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha ha dobre..w sumie to nie widziałam męskiego doradcy laktacyjnego.. Ciekawe ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może będzie pierwszy. Muszę przyznać, że na cyckach to on się zna ;)

      Usuń
  7. ;-) dobry jest!! mój Mikołaj uwielbia patrzeć na siebie w lustrze, nie wiem jak to interpretować:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parcie na szklo. Albo artysta, albo polityk. Ewentualnie szafiarka ;)

      Usuń

Podobne posty