poniedziałek, 28 stycznia 2013

Dialogi rodzinne: o nagrodzie Nobla, etymologiczny i obserwacyjny

Noblowski

Odwiedziła nas koleżanka Dumnego Taty. Też z bobasem, zaledwie miesiąc młodszym od Karola. Początek wizyty upłynął bardzo fajnie, jednak bardzo szybko maluchy zadecydowały, że wystartują w konkursie płaczu synchronicznego co niezwykle utrudniło jakąkolwiek konwersację. Zaordynowałyśmy karmienie. Oba bobasy zostały równocześnie przysunięte do matczynych piersi i w jednej sekundzie w domu zapanowała błoga cisza.
DT: Nie rozumiem, dlaczego cycki do tej pory nie dostały pokojowej nagrody Nobla.
JA: Może dlatego, że ciężko byłoby wręczyć czemuś tak rozproszonemu
DT: Patrząc na zeszłoroczną nagrodę nie byłby to precedens. A jestem przekonany, że cycki więcej zrobiły dla światowego miru niż Unia Europejska...


Etymologiczny:
Młody zapamiętale pcha łapy do buzi. Dumny Tata patrzy zafascynowany jak syn po zapakowaniu 3 paluchów jednej ręki gwałtownie wciska do paszczy jeszcze kciuk drugiej.
DT: Wreszcie wiem, skąd wziął się zwrot, że ktoś jest łapczywy...

O znajomości typów ludzkich:
Pod koniec dnia mój mózg wypełniony tetrą zaczyna odmawiać posłuszeństwa i coraz ciężej wymyśla mi się zabawy dla malucha. Kończą się także tematy rozmów. Inspiracji szukam wtedy dosłownie wszędzie - na przykład na nadrukach na pieluszkach. Przewijam młodego, Dumny Tata przysypia obok na łóżku.
JA: O, Karol, teraz założymy pieluchę. Jaka pielucha nam się trafiła? Proszę, mamy pieluchę z niebieskim chyba-kotkiem. Tak, kotkiem. Proszę, tu jest kotek. I co my mamy jeszcze na pieluszce? Jest tu jeszcze małpka. I  królik. Hmm. Chyba naćpany ten królik.
Dumny Tata wyrwany z letargu:
DT: Naćpany? Pokaż tę pieluchę.
Przygląda się krytycznie.
DT: Ech, musisz chyba częściej z domu wychodzić i ludziom się przyglądać. Ten królik jest najzwyczajniej w świecie narąbany. Wódą.
Tak, proszę Państwa. Aby przekonać kogoś, że się za bardzo życia nie ma, nie warto wspominać, że się nie było od 4 miesięcy w teatrze, że nie pamięta się kiedy było się w kinie, o wystawie jakiejś już nie wspominając. To co przekonuje to trudności w rozróżnianiu uzależnień...


Ze względu na zainteresowanie królikiem wyrażone w komentarzach zamieszczam jego zdjęcie:

30 komentarzy:

  1. Jestem za koncepcją Nobla dla Cycków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Straszne przeoczenie, że do tej pory nie dostały. Jedyny problem to fakt, że w przeliczeniu na cycka ta nagroda robi się dosyć skromna

      Usuń
    2. a ten Nobel dla cycków to w jakiej kategorii?

      Usuń
    3. No tak - właśnie w tym kontekście są wymienione w poście ;)

      Usuń
  2. Aż poszłam szukać tego królika na pieluchach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez pod koniec dnia pytam Jaska jaka chce pieluszke czy z małpką czy z kaczka hehe tez s&p ;)
      Ale na pijanego królika nie wpadlam

      Tak Nobel dla cyca to jest to ! Popieram

      Usuń
    2. Cieszę się, że prowadzę tego bloga, i że mogę się przekonać, że nie jestem sama w różnych dziwactwach

      Usuń
  3. Nieźle, nigdy nie patrzyłam co jest na pampkach namalowane :)
    Śmieszne te Wasze rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pod koniec dnia bardzo usilnie szukam pretekstu do rozmowy i zwracam uwagę na wszystkie możliwe nadruki

      Usuń
    2. Racja, cały dzień tylko guuu, gyyy, eee, myyy itp. ;)

      Usuń
  4. Kurcze. Nie mam tych pieluch. Ciekawa jestem królika... Moze strzelisz fotkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żałuj. One są z jakimś wkładem niby-rumiankowym co przeraźliwie śmierdzi.
      A królikowi fotkę cyknę tylko młody się obudzi. Dzisiaj mam dzień chodzenia na paluszkach ;)

      Usuń
    2. Zamieściłam zdjęcie królika ;)

      Usuń
    3. No styrany życiem jest napewno. Obstawiam skacowanego. Juz po imprezie :-) gdzie moze palił a moze pił :-)

      Usuń
    4. Masz rację. On jest skacowany!!!

      Usuń
  5. Etymologiczny mnie rozbawił :) Moja też tak pakuje wszystko do buzi... ostatnio probowała ugryźc wanienkę podczas kapieli na brzuchu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie czuwania Karol więcej czasu spędza z czymś w buzi, niż bez. Jedyny czas, gdy można go zobaczyć dłużej z niezapchanym dziobem to noc.

      Usuń
  6. :D Pokojowa dla cycków - tak, tak, tak! No cóż, chyba pójdę za radą, aby przed porodem korzystać z życia i pójdę obserwować cudze nałogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem za noblem :) Drugi dla Twojego męża za etymologiczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wiem, w jakiej kategorii. Literatura?

      Usuń
  8. ja też omawiam to co znajduje się na pieluchach.

    A S&P chyba zaraz rozpakuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. dobre, mój Mikołaj też łapczywy na wszelkie przedmioty;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może jeszcze kiedyś Nobla dostaną :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam te Wasze rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha może petycja do wielkie kapituły Noblowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zastanawiam się, jak wybierani są kandydaci do nagrody

      Usuń

Podobne posty